Kwiat wiśni i czerwona fasola – Durian Sukegawa – opinia o książce

„Sentaro całe dnie spędzał przy gorącej płycie.”

Kwiat wiśni i czerwona fasola, Durian Sukegawa, tł. Dariusz Latoś

Stojąc przy rozgrzanej płycie, mężczyzna przyrządzał dorayaki, które następnie serwował bez entuzjazmu swoim klientom. Ciasto było jego osobistym wyrobem, natomiast nadzienie – an – to zwykła, kupowana od hurtownika na kilogramy mrożonka.

Zauważa to pewna starsza kobieta, która – poza zwróceniem uwagi, iż w dorayaki nie da się wyczuć serca osoby, która je przygotowała – pragnie podjąć pracę. Twierdzi, iż pół wieku robiła an.

Sęk w tym, że ma ona siedemdziesiąt sześć lat oraz powykrzywiane palce…

ETOS PRACY

Durian Sukegawa przedstawia w swojej książce dwie skrajne postawy.

Sentaro to człowiek wypalony zawodowo – wykonujący swój zawód bez pasji. Nie zwraca uwagi na obsługę klienta oraz na końcową jakość produktu. Każdy dzień traktuje jak harówkę; dniówkę do odbębnienia, po której trzeba się napić.

Po drugiej stronie stoi Tokue Yoshii, starsza kobieta, dla której praca równoznaczna jest z pasją. Sposób w jaki tworzy an wydaje się być swoistym misterium – czymś, co osiągnąć może tylko ktoś wtajemniczony w cukiernicze arkana.

TRADYCJA W NOWOCZESNOŚCI

Zestawienie tych dwóch różnych światów przywodzi na myśl tradycyjną kulturę japońską i współczesny konsumpcjonizm. W Kwiecie wiśni i czerwonej fasoli tradycja wdziera się przez zaplecze, bocznymi drzwiami, pokazując, że wciąż ma rację bytu.

DORAYAKI, W ŚRODKU AN

Pisząc o pracy, autor skupia się przede wszystkim na małym wycinku tradycyjnej, japońskiej kuchni. Tym początkowo jest Kwiat wiśni – opowieścią, w której wszechobecne są słodycze serwowane przez Sentaro.

Bohaterowie przygotowują an, placki, zachwycają się ich smakiem, rozkoszują zapachem, myślą o ich przyrządzaniu i eksperymentują.

Podczas lektury aż chce się wejść do sklepiku Sentaro i zamówić porcję dorayaki.

STEREOTYPY

W kontraście do apetycznej części powieści pojawiają się starość oraz powyginane palce kobiety. Sukegawa konfrontuje z tym głównego bohatera. Jego myśli odzwierciedlają stereotypowe myślenie większości społeczeństwa – że posiłku przygotowanego takimi dłońmi, po prostu się nie tknie. Uprzedzenia te są zarysowane jeszcze dobitniej, zmuszając czytelnika do zapytania samego siebie: czy ja miałbym jakieś opory?

HISTORIA PRZEMILCZANA

Czytelnik otrzymuje cios w brzuch wraz z dalszym rozwojem fabuły. Opowieść Tokue przepełniona jest cierpieniem oraz opisem świata, który wydaje się być wręcz czymś niemożliwym do zaistnienia. Czymś, co nie ma prawa mieć miejsca w cywilizowanym świecie. Czymś, co współczesne społeczeństwa zapewne chciałaby przemilczeć…

DOSTRZEC DRUGIEGO CZŁOWIEKA

Poprzez chorobę oraz społeczne wykluczenie autor odkrywa drugiego człowieka. To dzięki „przebiciu się” przez pierwszą, być może szokującą, widoczną od razu warstwę, trafić można do wnętrza. Zobaczyć człowieka w człowieku. Nie chorobę. Nie skazanego na banicję. Człowieka. Takiego, jakim jest naprawdę.

Oczywiście mogłabym powiedzieć, że całe życie nic, tylko cierpiałam. (…) nieważne, ile stracimy i jak strasznie inni będą nas traktować, wciąż pozostajemy ludźmi. (…) Walczyłam w ciemności, bez szans na wygraną, z dumą trzymając się tej jednej myśli: wciąż jesteśmy ludźmi.

Kwiat wiśni i czerwona fasola, Durian Sukegawa, tł. Dariusz Latoś
KAMERALNA

Kwiat wiśni i czerwona fasola to historia kameralna. Najważniejsze u Sukegawy są relacje między bohaterami. Dialogi wydają się czasami zbyt proste, zbyt naiwne, ale przecież to właśnie zwykłych ludzi autor chce nam przedstawić. Patrzymy oczami Sentaro, czytamy słowa pani Yoshii, słuchamy innych, ale zawsze – przez pryzmat głównego bohatera, który jest po prostu człowiekiem stojącym za gorącą płytą.

TYTUŁ

Kwiat wiśni i czerwona fasola mają oryginalnie zupełnie inny tytuł. Durian Sukegawa nazwał swoją książkę An. Polski czytelnik otrzymuje więc powieść o innej nazwie, jednak to dobry zabieg. Zwłaszcza, gdy wziąć pod uwagę, że większość potencjalnych, polskich odbiorców raczej nie będzie obeznana z japońską kuchnią.

KULEJĄCA KOREKTA

Wydanie, które czytałem zawierało kilka błędów, które mogą wprawić w konsternacje. Raz „kolumbarium” zamienia się w „kalumbarium” (s. 112), kiedy indziej zamiast „Wakane” pojawia się „Wakame” (s. 57) „”Wanaka” (s. 82) w miejscu „Wakana”, trafiła się też zamiana „Zenzai” w „Zenai” (s. 125). Największym kuriozum okazało się jednak przekręcenie imienia głównego bohatera w opisie książki na tylnej okładce – „Sentaro” przeistoczył się tam w „Senatro” (sic!).

PODSUMOWUJĄC

Przez pierwsze rozdziały Kwiatu wiśni można pomyśleć, iż cała historia obracać się będzie tylko wokół japońskiej sztuki dążenia do perfekcji w danej dziedzinie. Cukierkowość związana z tworzeniem słodkich dorayaki, szybko jednak zaczyna ustępować miejsca problemom o szerszym zasięgu. Przez cierpienie jednostki, Sukegawa opowiada o dramacie całych grup społecznych. Wyciągając na światło dzienne nieprzyjemną historię, autor uzmysławia czytelnikowi, czym jest wykluczenie społeczne, segregacja oraz – jakie mogą być ich skutki.

OPINIA DOTYCZY WYDANIA:

Kwiat wiśni i czerwona fasola, Durian Sukegawa, tł. Dariusz Latoś, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2018. ISBN: 978-83-233-4547-3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *