
W skład Żeglarzy nocy i innych opowiadań wchodzi sześć tekstów George’a R. R. Martina, które powstały w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku [jedynie tytułowi Żeglarze nocy ukazali się w 1980 roku, a w wersji rozszerzonej – w 1981].
„Cokolwiek tu mamy, w cokolwiek wierzymy, nic z tego nie ma znaczenia. Absolutnie nic, poza pustką. Tylko ona jest realna i wieczna, a my to tylko króciutka chwila. Nic nie ma sensu. Nadejdzie chwila, gdy my również będziemy się unosić w bezkresnym morzu nocy, wyjąc przeraźliwie. […] Nie możemy zostawić żadnego śladu na Nicości. […] To nie jest symbol śmierci. To rzeczywistość. Może już umarliśmy, a to jest piekło.”
Wszystkie barwy pierścienia gwiezdnego [w:] Żeglarze nocy i inne opowiadania, George R. R. Martin, tł. Michał Jakuszewski, Darosław J. Toruń, Zysk i S-ka Wydawnictwo, 2019, s. 245.
SCIENCE-FICTION
Zacznijmy od najważniejszej kwestii: opowiadania zebrane w Żeglarzach nocy to rasowe, mroczne science-fiction. I każde jedno z nich to istna perełka [co stanowi miłą odmianę po niezbyt udanym Gwiezdnym Porcie]. Ale po kolei.
DLA KAŻDEGO COŚ MIŁEGO
Odnoszę wrażenie, że każda miłośniczka i każdy miłośnik science-fiction znajdzie w tekstach Martina coś dla siebie. Podróże międzygwiezdne w poszukiwaniu tajemniczej rasy obcych. Statek kosmiczny rodem z horroru. Sterowalne trupy stanowiące tanią siłę roboczą. Śmiertelnie niebezpieczna zabawa w wojnę. Walka zakonu [rodem z Warhammera] z rasą tubylców. Tunele czasoprzestrzenne. Kontakt z nieznanym i niepojętym. Telepatia. Zbiorowa świadomość i… miłość, której nie jest w stanie doświadczyć żaden śmiertelnik.
Dodajcie do tego pytania natury egzystencjalnej, czy o fundamenty człowieczeństwa, które są nieustannie wystawiane na próbę. Dylematy moralne i naukowe. Chęć poznania, przy niemożności objęcia problemu umysłem…
Powyższa lista mogła by być o wiele dłuższa, gdyż Martin w centrum swoich tekstów zawsze stawia człowieka. Sceneria może wyglądać obco, a nawet być obca, ale pytania pozostają te same.
MROCZNE S-F
Wspomniałem wcześniej, że zebrane w Żeglarzach nocy opowiadania są mroczne. I – jeśli znacie Martina choćby z serialowej adaptacji Pieśni Lodu i Ognia – to zapewne wiecie, czego można się spodziewać…
Ale „mroczność” tekstów z Żeglarzy nocy nie ogranicza się tylko do kilku okrutnych scen. Największe wrażenie wywarł na mnie klimat: duszny i klaustrofobiczny, gdy jesteśmy we wnętrzu statku kosmicznego, czy groty, w której przyjdzie nieboszczykom wybierać urobek. Podobnie rzecz się ma w przypadku Weekendu w strefie wojny, w którym Autor oddał poczucie ciągłego zagrożenia. Albo chwila, w której w fenomenalnych Wszystkich barwach pierścienia gwiezdnego przychodzi nam zetknąć się z pustką. Co by się stało, gdybyśmy się w niej znaleźli?
PODSUMOWUJĄC
Żeglarze nocy i inne opowiadania to science-fiction, jakie uwielbiam. George R. R. Martin połączył w swoich tekstach bogactwo świata przedstawionego z nurtującymi od wieków pytaniami o kondycję człowieka, jego miejsce we wszechświecie, czy o cel istnienia. Wybitna literatura.
PS. Choć wszystkie opowiadania z Żeglarzy nocy są genialne, moim faworytem są Wszystkie barwy pierścienia gwiezdnego.
PPS. Jeśli będziecie czytać uważnie, zapewne dostrzeżecie pewne połączenia, pomiędzy opowiadaniami. Odkrywanie ich może stanowić niezłą zabawę 😉
RECENZJA NA PODSTAWIE WYDANIA
Żeglarze nocy i inne opowiadania, George R. R. Martin, tł. Michał Jakuszewski, Darosław J. Toruń, Zysk i S-ka Wydawnictwo, 2019, ISBN: 978-83-8116-412-2.
Egzemplarz książki do recenzji otrzymałem od Wydawcy w ramach współpracy barterowej.