Maja i czas motyli – Radek Rak – recenzja

„A Maja uświadomiła sobie, że nie powiedziała koleżankom o swoim nowym domu. Nie chciała, by wiedziały o tym, co wydarzyło się tuż przed wakacjami, ani o tym, że musi mieszkać w jakiejś ruderze, na dodatek z obcymi ludźmi. Wstydziła się tego, choć to przecież nie była jej wina. Właściwie nie była to niczyja wina. Pewne rzeczy po prostu się zdarzają.”

Maja i czas motyli, Radek Rak, il. Aleksandra Krzanowska, Powergraph, 2026, s. 50.

Życie Mai diametralnie się zmieniło. Można powiedzieć, że tak jak jej serce, pękło na pół – od momentu rozstania się rodziców, zmieniła miejsce zamieszkania. Choć, właściwiej było by rzec – „miejsca”. Zaczęła bowiem dzielić swoją codzienność pomiędzy dwa przeciwstawne światy. Tydzień w surowym apartamentowcu z mamą. Tydzień w starym i zaniedbanym domu z tatą. Jakby tego było mało, zaczęły się nawarstwiać problemy w szkole, a koleżanki zaczęły być nimi wyłącznie z nazwy. Wszystko zdawało się być przeciwko Mai. Na szczęście, dziewczynka od dawna interesowała się przyrodą, a teraz zaczęła odkrywać jej terapeutyczną moc.

OPOWIEŚĆ TERAPEUTYCZNA

Zacznijmy od sprawy najważniejszej. Maję i czas motyli śmiało można określić mianem opowieści terapeutycznej. Uważam, że młode osoby, które doświadczają podobnego co Maja kryzysu w swoim życiu, mogą z powieści Radka Raka wyciągnąć wiele wniosków. A być może i wskazówek, gdyż tytułowa bohaterka odnalazła w swoim życiu coś, co pomaga przetrwać jej ten trudny czas. I choć wiadomo, że problemy są nieskalowalne, a każdy człowiek jest niepowtarzalny, to jest coś wspólnego dla całej ludzkości – kontakt z naturą ma na nas zbawienny wpływ. By się o tym przekonać, nie trzeba czytać naukowych opracowań, czy raportów z przeprowadzonych badań – wystarczy wyjść na spacer. Najlepiej, gdy nie będzie on przebiegał wyłącznie asfaltowymi i zabetonowanymi ulicami wielkiego miasta.

Pod tym względem, powieść Raka okazuje się być drogowskazem dla nas wszystkich. Wróćmy jednak do meritum, czyli książki.

***

Stary dom, w którym Maja spędza co drugi tydzień, może i nie zapewnia tylu wygód co mieszkanie w apartamentowcu, ma jednak coś, czego luksusowe lokum mamy nie posiada – ogródek. Oraz kilka tajemnic uśpionych na strychu. A także rosnący nieopodal las.

„Na progu lasu zostawiła wszystkie problemy i ciężary. Zawsze mogła wrócić po nie później. Między drzewa należy wchodzić z czystym sercem i lekką głową.”

Maja i czas motyli, Radek Rak, il. Aleksandra Krzanowska, Powergraph, 2026, s. 110.
ISTOTA NATURY

Książka Raka uświadamia nam, jak ważny jest kontakt z naturą. Wspomniany przed chwilą ogródek oraz las to światy, w których toczy się równoległe do naszego życie. Życie, którego w codziennym pędzie zwykle nie dostrzegamy. I wiele przez to tracimy.

Dla Mai, mającej w sobie wciąż ciekawość charakterystyczną dla każdego dziecka, przyroda jest czymś więcej niż tylko tym, co istnieje poza miastem. Jest czymś niezwykłym i pięknym. Tajemniczym i cudownym. A także – jak wspomniałem wcześniej – terapeutycznym. Kontakt z naturą pozwala zwolnić, złapać oddech i oderwać się od codziennych spraw.

Maja i czas motyli to powieść będąca blisko przyrody. Historia tytułowej dziewczynki [w której natura odgrywa ogromną rolę] dodatkowo przeplatana jest od czasu do czasu informacjami ze świata przyrody. Autor przybliża nam m.in. informacje o liczebności owadów [różnej dla miast i wsi], opisuje zimowanie nietoperzy, przygląda się śluzowcom, czy opowiada o dzikich, samotnych pszczołach [czy wiecie, że TYLKO 6-7% wszystkich gatunków pszczół to owady społeczne?]. W tych wydzielonych, popularnonaukowych fragmentach książki, powieść Raka przywodziła mi na myśl dwie wspaniałe książki, które miałem przyjemność recenzować – Rozejrzyj się! Fascynujący świat polskiej przyrody oraz Chodźmy w las! Co się kryje między drzewami Dariusza Dziektarza. Zresztą, Autor w trakcie lektury oraz już po jej zakończeniu podrzuca nam kilka tytułów, z którymi warto się zapoznać.

ŚWIAT MAI

Oczywiście, świat Mai nie obraca się tylko i wyłącznie wokół przyrody. Poza nią, dziewczynka zderza się z nieubłaganą codziennością. Trudne emocje wynikające z rozstania rodziców. Problemy w szkole, których nastręcza Mai pewna wredna nauczycielka. Koleżanki, z których chyba żadna nie zasługuje na to miano. Obcy, nie zawsze sympatyczni współlokatorzy starego domu. Sam dom – określany przez Maję mianem „rudery”. Oraz relacja mamy z pewnym mężczyzną. Jakby tego było mało, dziewczynka co rusz spotyka się ze stratą.

W ten świat, który co rusz coś odbiera, wkrada się promyczek światła. Pocieszenie w postaci nadziei i wsparcia, którego dziewczynka tak bardzo potrzebuje. Raz ma ono twarz natury, kiedy indziej, konkretnych osób.

PEWNA WREDNA NAUCZYCIELKA

W tym miejscu pragnę dodać, iż wspomniana przed chwilą wredna nauczycielka, która uprzykrza życie Mai, to jedna z najbardziej antypatycznych postaci, z którymi zetknąłem się w literaturze. Co istotne – Rak w żaden sposób jej nie przerysowuje [a przecież tak łatwo było by stworzyć karykaturę!]. Tacy ludzie rzeczywiście istnieją i – niestety – uczą, zniechęcając tym samym młodych ludzi do nauki. Pada w Mai i czasie motyli ciekawe stwierdzenie, które dobrze oddaje naturę problemu:

„Jeśli człowiek czymś się interesował, to szkoła potrafiła skutecznie sprawić, by przestał.”

Maja i czas motyli, Radek Rak, il. Aleksandra Krzanowska, Powergraph, 2026, s. 106.
ILUSTRACJE I WYDANIE

Na uwagę w książce Raka zasługuję także warstwa wizualna. Za ilustracje znajdujące się w książce odpowiada Aleksandra Krzanowska. Co tu dużo pisać – są one przepiękne. Kilka z nich możecie obejrzeć w poniższym materiale wideo.

Pozostaje jeszcze kwestia wydania. To stoi na wysokim poziomie – książka zawiera twardą oprawę, a blok jest szyty i zaopatrzony we wstążeczkę do zaznaczania.

PODSUMOWUJĄC

Maja i czas motyli to powieść bliska natury, a przy tym niezwykle prawdziwa i mądra; „życiowa” – chciałoby się rzec. Wszystko, o czym pisze Radek Rak jest niemal namacalne i bliskie światu, jaki znamy. Problemy Mai oraz pozostałych postaci są wiarygodne psychologicznie i zrozumiałe, a płynący z historii przekaz – terapeutyczny.

Dodajmy do tego fakt, iż w publikacji znajdziemy sporo wiedzy ze świata przyrody o charakterze popularnonaukowym oraz przepiękne ilustracje Aleksandry Krzanowskiej.

Potrzeba takich książek.

Zwłaszcza tak dobrze napisanych i przepięknie wydanych.

RECENZJA NA PODSTAWIE WYDANIA

Maja i czas motyli, Radek Rak, il. Aleksandra Krzanowska, Powergraph, 2026, ISBN: 978-83-68599-13-8.

Egzemplarz książki otrzymałem od Wydawcy w ramach współpracy barterowej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *