Freudowskie oblicze Meursaulta z „Obcego” Alberta Camusa

Po przeczytaniu Obcego, spojrzałem raz jeszcze na genialną obwolutę [projekt Łukasza Piskorka] i doszedłem do wniosku, że świetnie oddaje ona ważny w powieści motyw dnia i nocy, oraz idealnie podkreśla koncepcje świadomości i nieświadomości. Przywodzi na myśl słynny obraz góry lodowej, która tylko w niewielkiej części wystaje nad taflę wody, skrywając resztę gdzieś w głębinach. I choć współczesna psychologia obaliła wiele z Freudowskich teorii, tak mogą one wciąż być pomocne podczas interpretacji dzieł literackich.

ID

Meursault to nazwisko pozbawione imienia. To mężczyzna silnie związany z cielesnością. Przynajmniej w pierwszej połowie powieści, jest on właściwie samą cielesnością. Napędzają go głównie popędy; zdaje się odpowiadać on jedynie na wybiórcze, interesujące go bodźce.

Podkreśla to już sama konstrukcja zdań w pierwszej części książki. Przypominają one wystrzały z rewolweru – każde osobne, po odczekaniu chwili. Odnotowują zdarzenia. Momenty, które mają jakieś znaczenie. Przy czym najważniejsze są zawsze te chwile, które odpowiadają na wezwania własnych potrzeb. Czas to teraźniejszość. Ciągłość istnienia uwypukla się jedynie w papierosowym dymie, w pragnieniu kobiecego ciała, w pulsowaniu skroni po nadmiarze wina. Czasami w słowach, które przyciągną uwagę. Czasami w cudzych zdaniach; raczej nie całej wypowiedzi. Meursaultem kieruje przede wszystkim id – cierpi on [wtedy] na niewykształcone superego.

Egzystencja Meursaulta bliższa jest więc zwierzęcej niż ludzkiej. Dąży raczej do zaspokajania potrzeb tu i teraz, niż do ich odkładania w czasie [hamowania]: przykładem nich będzie scena, w której je na stojąco – głód [jako potrzeba fizjologiczna] ma być zaspokojony tu i teraz; nie ma czasu, by usiąść.

Gdyby powieść skończyła się na tego typu zezwierzęceniu, które już stawia bohatera w pozycji wyobcowanej w stosunku do innych [gdzie nawet bity pies wydaje się mieć głębsze relacje ze swoim właścicielem, a więc innym człowiekiem], jej odczytanie byłoby klarowne. Jak zauważa Autor nowego przekładu i posłowia Marek Bieńczyk:

„Dałoby się nawet wyobrazić, że powieść nie ma części drugiej, że nie dochodzi do zabójstwa, od którego zaczyna się fundamentalna zmiana sytuacji (i przy okazji kłopoty czytelnika), i że wypełnia ją w całości codzienne życie Meursaulta w Algierze.”

Obok wszystkich, przeciw wszystkim, Marek Bieńczyk [w:] Obcy, Albert Camus, tł. Marek Bieńczyk, PIW, 2021, s. 178.

Za radą Bieńczyka można spróbować wyobrazić sobie, że Camus zamknął powieść w tej pierwszej części. Że zamknął ją w gorącym słońcu, pod którego promieniami wszystko jest odkryte [jasne jak słońce; nie ma cienia]. Że bohater Camusa jest wyobcowany nie tylko ze społeczeństwa, co i z samego siebie – z człowieczeństwa.

SUPEREGO

Tak się jednak nie dzieje, bo chyba nikt nie jest w stanie odłożyć lektury po dramatycznym fragmencie wieńczącym pierwszą część. Wyobraźnia nie musi więc być poddawana jakimkolwiek próbom. Oto bowiem wprowadza Camus swojego czytelnika we wspomniane przez Bieńczyka kłopoty. A są one kłopotami natury wielorakiej: alegorycznej, politycznej, filozoficznej czy psychologicznej – w zależności od osobistych preferencji odbiorcy.

W drugiej części powieści u Meursaulta budzi się superego. Ujawnia się dzięki izolacji. Z powodu warunkowania jakiemu został poddany [odbywanie kary]. A może i w odpowiedzi na nudę. Z konieczności zabicia czasu myśleniem. Staje się więc Meursault czystą moralnością, której nadmiar znów stawia go w pozycji odmiennej – obcej – w stosunku do innych.

Znajduje to odzwierciedlenie również w zmienionej konstrukcji zdań. Charakteryzują się one ciągłością, której brak odnotowuje się w przypadku pierwszej części powieści.

POPĘDY

W Obcym zaobserwować można również dwa popędy – życia oraz śmierci. Według Freuda, organizm zawsze dąży do minimalizacji pobudzenia, tj. do rozładowania napięcia [np. seksualnego], co skutkuje pojawieniem się przyjemności. Zgodnie z tą teorią, człowiek będzie chciał utrzymywać własne pobudzenie na jak najniższym możliwym poziomie. W teorię tą wpisać można zachowanie Meursaulta z pierwszej części książki [wspomniane wcześniej id].

Z drugiej strony, w Obcym mocno zaznaczony jest również motyw śmierci [matka, Arab, czy wreszcie wyczekiwanie na wykonanie wyroku]. Zastanawiający jest jednak fakt, iż Meursault nigdy nie zagląda śmierci prosto w oczy. W konfrontacji z nią zawsze jest jakby gdzieś obok. Nawet gdy sam jest jej przyczyną. Bardzo wymownie brzmią przywołane na tylnej stronie obwoluty słowa La Rochefoucaulda:

„Słońcu i śmierci nie da się spojrzeć w oczy”

La Rochefoucauld
PODSUMOWUJĄC

Za przyczynę wyobcowania Meursaulta – biorąc nadal pod uwagę Freudowską psychoanalizę – uznać można brak wypośrodkowania pomiędzy id a superego. Bez cienia wątpliwości można stwierdzić, iż przeszedł ze skrajności w skrajność. Tym samym, ani na jednym, ani na drugim biegunie nie zbliżył się do innych ludzi.

Połączenie koncepcji Freuda z głównym bohaterem Obcego stanowi oczywiście jedną z wielu możliwych interpretacji. Albert Camus stworzył dzieło, które można odczytywać na wiele różnych sposobów, a ten zaproponowany w powyższym tekście stanowi jedynie zaznaczenie tematu.

TEKST W OPARCIU O WYDANIE:

Obcy, Albert Camus, tł. Marek Bieńczyk, Państwowy Instytut Wydawniczy, 2021. ISBN: 978-83-8196-230-8.

Egzemplarz Obcego, na podstawie którego powstał tekst, otrzymałem od Wydawcy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *