Psychoterapeutka – Helene Flood – opinia o książce

Sara Lathus wraz z Sigurdem to małżeństwo na dorobku, które mieszka w domu po starym Torpie, dziadku Sigurda. Ona, psycholożka, prowadzi prywatną praktykę w gabinecie nad garażem. On – architekt, wykonuje różne zlecenia w firmie, w której jest wspólnikiem. Oboje robią co mogą, by uporać się z przeciągającym się remontem. Ich życie wypełnia więc praca zawodowa, a po godzinach – wykańczanie domu, by w wolnych chwilach być już na tyle zmęczonym, by po prostu pójść spać. Ale już niedługo będzie lepiej – z podłóg znikną palety, w łazience wreszcie nie będzie się marzło i w końcu znajdą więcej czasu dla siebie.

Wszelkie zapewnienia, obietnice i plany stają się jednak nieistotne w chwili zaginięcia Sigurda.

ZAGINIONY

Wprowadzony przez Helene Flood wątek kryminalny stanowi przyczynek do wytrącenia Sary z codziennego marazmu, w którym znalazła się od czasu zamieszkania w domu starego Torpa. Wydarzenia związane z poszukiwaniami Sigurda toczą się powoli, więcej w nich domysłów niż rzeczywistej akcji, a gdy ta już się pojawia – często przerywana jest myślami głównej bohaterki.

Z tego też względu ciężko mówić o Psychoterapeutce, że jest thrillerem. Podczas lektury ciarek na skórze doświadczyłem raz – podczas sceny ze schodami. Na kartach powieści odczuć za to można niepokój i przygnębienie – to bardziej klimat stanowi o sile książki niż główna intryga.

POWIEŚĆ PSYCHOLOGICZNA

Narracja prowadzona jest z punktu widzenia Sary. Wchodzimy w jej głowę, w jej najintymniejsze myśli, dzięki czemu możemy obserwować (i filtrować) zdarzenia przez to, czego sama doświadcza. Psychoterapeutka to pełna przemyśleń i dogłębnych analiz wizja świata z perspektywy głównej bohaterki.

„Tyle razy wracałam w myślach do tej rozmowy, że różnica między tym, co powiedział, a tym, co teraz sobie wyobrażam, że powiedział, powoli zaczyna się zacierać. Czy mogę być całkowicie pewna, że moje wspomnienie tej rozmowy jest zgodne z jej faktycznym przebiegiem, tak jak zawsze bywałam wcześniej? (…) Czy mogę być w tej chwili całkowicie pewna, że nie zrozumiałam go źle? Ani że nie mylą mi się szczegóły na skutek tego, co usłyszałam później? Czy za każdym razem, wyobrażając sobie to wszystko, nie zmieniłam odrobinę tego wspomnienia, tak że po dłuższym czasie stało się czymś innym? Oszlifowałam je, nie mając tego świadomości?”

Psychoterapeutka, Helene Flood

Niektórzy czytelnicy docenią takie potraktowanie narracji, inni z kolei mogą stwierdzić, że książka przeładowana jest nudnymi wywodami Sary. Wydaje mi się, że te negatywne opinie wystąpią przede wszystkim wśród osób szukających w Psychoterapeutce thrillera.

Z PRAKTYKI PSYCHOTERAPEUTYCZNEJ

Na początku książki autorka zaprezentowała nam skrawek tego, jak wyglądać może sesja u psychoterapeuty. Sara przyjmuje trzech pacjentów (potem jeszcze jednego), i… właściwie na tym kończy. Osobiście bardzo żałuję, że autorka – zawodowa psycholożka – nie poświęciła większej ilości stron na przedstawienie tajników swojego rzemiosła. Oczywiście, spostrzeżenia głównej bohaterki opierają się na posiadanej przez nią wiedzy, jednak to już tylko obserwacje, a nie bezpośredni kontakt z pacjentem/klientem podczas sesji terapeutycznej.

CODZIENNOŚĆ

Większą część książki wypełnia życie codzienne Sary. To, jak radzi sobie z trudną sytuacją obserwujemy przez zwyczajne aktywności. A to odwiedza kogoś ze swojej rodziny, a to jedzie gdzieś metrem, kiedy indziej robi coś w domu, lub coś je. Może wydawać się to nudne, jednak autorka bardzo sprawnie skonfrontowała osobistą tragedię kobiety z jej otoczeniem.

SAMOTNOŚĆ

Psychoterapeutka to przede wszystkim książka o samotności w związku małżeńskim. Mówi nie tylko o fizycznym braku partnera. W retrospekcjach przypatrujemy się bowiem osobom, które nawet będąc w tym samym pomieszczeniu, wydają się być gdzieś indziej. Z dala od siebie. Widzimy ludzi, którzy do wspólnego celu dążą własnymi ścieżkami.

PRYWATNOŚĆ

Również istotną kwestią poruszaną przez Helene Flood jest prywatność. Problem ten autorka rozpatruje przynajmniej na kilku poziomach. Wymienię tu tylko dwa.

Pierwszy z nich dotyczy zaglądania w głowę głównej bohaterki. Tutaj widzimy wszystko to, co zarezerwowane jest tylko i wyłącznie dla niej. Następnie, można mówić o poufności związanej z prowadzoną przez Sarę praktyką psychoterapeutyczną (tajemnica zawodowa).

PODSUMOWUJĄC

Książka Helene Flood to przede wszystkim historia o samotności w małżeństwie. To powieść o ludziach, którzy w pogoni za lepszym życiem, odkładają je gdzieś na bok. Odmawiają go sobie w chwili obecnej, by gdzieś w przyszłości zaznać wspólnego szczęścia. W Psychoterapeutce mało jest thrillera; to zdecydowanie powieść psychologiczna, która zadowoli zwolenników niespiesznej akcji i dogłębnych analiz serwowanych przez osobę, która psychologią zajmuje się zawodowo.

PS. Na koniec muszę wspomnieć o jednej irytującej rzeczy – czasami zdarza się, że w części tekstu brakuje pytajników. Wygląda to mniej więcej tak:

– Jakiej na przykład – pytam.

Psychoterapeutka, Helene Flood
OPINIA DOTYCZY WYDANIA:

Psychoterapeutka, Helene Flood, tł. Ewa M. Bilińska, Wydawnictwo Agora, 2020. ISBN: 978-83-268-3607-7.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *