Szatan w naszym domu – Lawrence Wright – opinia o książce

„W poniedziałek 28 listopada 1988 roku, w dniu, w którym miał zostać aresztowany, Paul (…) ubrał się rano do pracy (od siedemnastu lat był policjantem (…)), zszedł na dół, zjadł śniadanie, a potem całkiem nieoczekiwanie zaczął wymiotować. Początkowo sądził, że to grypa żołądkowa, ale po chwili zrozumiał, że to po prostu strach.”

Szatan w naszym domu. Kulisy śledztwa w sprawie przemocy rytualnej, Lawrence Wright, tł. Agnieszka Wilga, Czarne, 2021, s. 7.

Opisana przez Lawrence Wright’a sprawa rozpalała – i nadal rozpala – opinie publiczną. Jak bowiem możliwe jest, by szanowany policjant, głowa rodziny, oddany mąż, przykładny obywatel, członek wspólnoty religijnej i ogólnie – wzór do naśladowania – dopuścił się tak okrutnych czynów, o jakie posądziły go własne dzieci? Jak dobrze trzeba umieć się maskować, by pod samym dobrem ukryć tak wielkie, potężne – i przez nikogo nie zauważone – zło?

ARESZTOWANIE

Reportaż Lawrence Wright’a rozpoczyna się sceną aresztowania Paula – przybywa on do swojej pracy, by już w kwadrans po jej rozpoczęciu spotkać się ze swym przełożonym. Kilka dni wcześniej wpłynęło poważne oskarżenie o przemoc, której Paul miał się dopuścić na swoich córkach. Zarzuty, których nie można lekceważyć, zmuszają do podjęcia konkretnych kroków. W pełni rozumie to sam oskarżony, który dobrowolnie oddaje się w ręce policji – ludzi, z którymi pracował i których znał od lat; którzy w większości są jego podwładnymi.

Problem tkwi w tym, iż Paul nie pamięta nic z tych rzeczy, których niby dokonał. Dlaczego więc zgadza się z zarzutami? Jak stwierdza podczas pierwszego zeznania:

” – No cóż, po pierwsze, córki dobrze mnie znają. Nie kłamałyby w tak poważnej sprawie.”

Szatan w naszym domu. Kulisy śledztwa w sprawie przemocy rytualnej, Lawrence Wright, tł. Agnieszka Wilga, Czarne, 2021, s. 12.

W tym momencie rusza cała maszyna śledcza, która zmieni życie wielu ludzi…

ŚLEDZTWO

Wraz z rozwojem śledztwa, wyłaniają się coraz to straszniejsze rewelacje. Szybko okazuje się, że początkowe oskarżenia stanowią jedynie fragment, wyimek całości, która z każdym kolejnym zeznaniem (tak samego Paula, jak i pozostałych członków jego rodziny) staje się coraz bardziej makabryczna.

Lawrence Wright w Szatanie w naszym domu opisuje śledztwo w sposób kompletny. Przedstawia więc nie tylko same oskarżenia i zeznania, ale również sylwetki śledczych. Ich rysy psychologiczne, metody przez nich stosowane oraz – wpływ, jaki ta sprawa wywarła na ich prywatne życia.

SATANIZM

Zdarzenia opisane w książce nie dzieją się w próżni – autor skrupulatnie nakreślił tło społeczne ówczesnej Ameryki, a zwłaszcza targający nim lęk przed satanizmem.

„(…) Co ciekawe, wzrost doniesień o satanistycznej przemocy rytualnej nastąpił równolegle z upadkiem międzynarodowego komunizmu, poniekąd więc jednego wroga zewnętrznego wymieniono na drugiego, ukrytego w pobliżu. W roku 1988 takiego porównania dokonał w przemówieniu Bennett Braun, opisując kręgi satanistyczne jako „ogólnokrajową i międzynarodową organizację o strukturze podobnej do komunistycznych komórek: od małych grupek poprzez rady lokalne, regionalne i okręgowe aż po ogólnokrajowe, których spotkania odbywają się o różnych porach” (…)”

Szatan w naszym domu. Kulisy śledztwa w sprawie przemocy rytualnej, Lawrence Wright, tł. Agnieszka Wilga, Czarne, 2021, s. 83.

Abstrahując od zmiany wroga, Wright przytacza sporo dowodów, które świadczą o tym, jak silnie oddziaływał na społeczeństwo domniemany, istniejący gdzieś w Ameryce satanizm. Doszło do tego, że wpływu diabła dopatrywano się np. w papierowych grach RPG typu Dungeons & Dragons (o czym śledczy dowiedzieli się z jednego ze szkoleń w Kanadzie na temat przemocy rytualnej). O rosnącej paranoi najdobitniej świadczy jednak poniższy fragment:

„W połowie lat osiemdziesiątych relacje poszkodowanych wskazywały, że sataniści mordują co roku dziesiątki tysięcy osób. (…) wśród policjantów zaczęła krążyć pogłoska, że rokrocznie w Stanach Zjednoczonych podczas satanistycznych rytuałów ginie od pięćdziesięciu do sześćdziesięciu tysięcy osób (choć według statystyk całkowita liczba zabójstw w kraju nie przekraczała dwudziestu pięciu tysięcy).”

Szatan w naszym domu. Kulisy śledztwa w sprawie przemocy rytualnej, Lawrence Wright, tł. Agnieszka Wilga, Czarne, 2021, s. 86.
WSPOMNIENIA

Szatan w naszym domu to mariaż reportażu z książką psychologiczną. Lawrence Wright często odnosi się do różnych teorii, przywołuje nazwiska psychologów, psychiatrów oraz powołuje się na ich prace. Zabieg ten pozwala lepiej zrozumieć zachowania opisanych ludzi.

Przede wszystkim jednak psychologia służy autorowi do próby zrozumienia czym są wspomnienia. Jak się kształtują? W jaki sposób można je „odzyskać”? Na ile są one rzeczywistym odzwierciedleniem faktów, a na ile wyobraźnią? Wright traktuje te pytania poniekąd jako pomocnicze, gdyż najważniejsza jest kwestia, czy wspomnieniom można ufać?

ROZWÓJ NAUKI, ROZWÓJ ZABOBONU

Fascynujące jest również przedstawienie przez autora rozwoju oraz zmian w samej psychologii jako dziedzinie naukowej. Śledząc kolejne doniesienia ze świata nauki, Wright pokazuje czytelnikowi, jaką drogę, ile błędnych tropów, ślepych uliczek, zaliczyła psychologia, by dojść do – przynajmniej ówcześnie – ostatecznych wniosków.

Cały ten ferment związany z pojawieniem się szatana w amerykańskim społeczeństwie u schyłku XX wieku, szybko został wykorzystany przez wszelkiej maści naciągaczy. Skuteczność psychologii została podważona, a jej autorytet nadszarpnięty przez dewaluację zawodu terapeuty. Jak grzyby po deszczu zaczęli pojawiać się niewykwalifikowani terapeuci, którzy legitymowali się jedynie nic nie znaczącymi certyfikatami. Z drugiej strony, na rynek wydawniczy trafiły poradniki, które miały sprzyjać odzyskiwaniu wspomnień oraz książki dotyczące tematyki satanistycznej. W rzeczywistości publikacje te mogły przynieść więcej szkody, niż pożytku – Wright przywołuje fragment książki Repressed Memories. A Journey to Recovery from Sexual Abuse, który brzmi następująco:

„Z ujawnieniem prawdy rodzinie nie możesz czekać, aż pozbędziesz się wątpliwości. Nie podchodź do odzyskanych wspomnień niepewnie. Nie wystarczy o nich mówić, trzeba stwierdzić, że taka jest prawda. Jeśli po kilku miesiącach lub latach dojdziesz do wniosku, że w jakimś szczególe się pomyliłaś, zawsze możesz przeprosić i wszystko wyprostować.”

Szatan w naszym domu. Kulisy śledztwa w sprawie przemocy rytualnej, Lawrence Wright, tł. Agnieszka Wilga, Czarne, 2021, s. 160.
PODSUMOWUJĄC

Szatan w naszym domu to reportaż o kontrowersyjnym śledztwie, w którym ogromne znaczenie odgrywa psychologia. Od książki Lawrence Wright’a trudno się oderwać. Nawet pomimo zeznań obfitujących w makabrę. Autor ciekawie poprowadził nie tylko samo śledztwo, ale i wszystko to, co dzieje się dookoła – tło społeczne oraz świat nauki.

Lektura Szatana w naszym domu przywodzi na myśl dramat Arthura Miller’a – Czarownice z Salem. Zarówno proces czarownic z 1692 roku, jak i śledztwo rozpoczęte w 1988, posiadają pewne analogie, na które zwraca uwagę również sam autor.

OPINIA DOTYCZY WYDANIA:

Szatan w naszym domu. Kulisy śledztwa w sprawie przemocy rytualnej, Lawrence Wright, tł. Agnieszka Wilga, Czarne, 2021. ISBN: 978-83-8191-269-3.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *