Tamten człowiek – Leo Belmont – opinia o książce

Główny bohater, student, trafia za radą doktora do letniskowej miejscowości. Niby nie ma w tym nic dziwnego – to dość typowe zalecenie XIX-wiecznych lekarzy. Wyjazd „przepisywano” na leczenie najróżniejszych schorzeń – między innymi dla przypadłości takich jak te, które męczą bohatera – zszarganych nerwów. Mężczyzna, by znaleźć ukojenie, korzysta więc z poleconego wypoczynku – wynajmuje pokój w nowym, obcym miejscu i…natrafia na studnię.

OBSESJA

Zwykła studnia zaczyna wzbudzać w mężczyźnie niepokój. Jednak to nie samo miejsce, a istota je zamieszkująca przyczynia się do wzniecenia w studencie niezdrowego zainteresowania. Lęk, ale i ciekawość; badanie i rozwikłanie zagadki – to idee fixe pochłaniające bohatera.

MIT O NARCYZIE

Leo Belmont przywołuje tu motyw Narcyza – młodzieńca, który patrząc w taflę wody, zakochał się we własnym odbiciu (początkowo nie wiedząc, że widzi sam siebie). Autor Tamtego człowieka porzuca jednak miłość, zastępując ją wspomnianą wcześniej obsesją. Kolejną różnicą jest samo „miejsce” – to nie piękne, idylliczne źródło jest obiektem spotkania swojego odbicia; tytułowy tamten człowiek zamieszkuje ciemną, wzbudzającą grozę studnię.

PARANOJA

Głównego bohatera toczy ponadto wszechogarniająca, zataczająca coraz szersze kręgi paranoja. Początkowo nieokreśleni „oni – wrogowie”, działają skądś, lecz szybko znajdują sobie sprzymierzeńców. Nawet, jeśli ci domniemani poplecznicy, są niczego nieświadomi, według bohatera, stają się ślepym narzędziem nieprzyjaciół. Rosnąca mania prześladowcza otrzymuje twarze kolejnych ludzi, tym razem konkretnych.

RZECZYWISTOŚĆ?

Zagadka, którą stara się rozwikłać student staje się coraz bardziej zagmatwana. Nie chodzi tu jednak o niesamowite zwroty akcji, czy ujawnianie się nowych dowodów. To ciągła negacja rzeczywistości, nawet tej – wydawać by się mogło – niezaprzeczalnej.

„Zagadka pozostaje zawsze zagadką, nawet po rozwiązaniu: zagadką bowiem jest prawdziwość rozwiązania.”

Tamten człowiek, Leo Belmont

Tym bardziej niesamowita i nieoczywista jest badana istota. Aby zrozumieć czym jest, można powoływać się na symbolizm, psychoanalizę, dualizm, ale można również i przyjąć ją dosłownie. Każde rozwiązanie może być dobre – a mimo to, każde rozwiązanie może być błędne. Tego typu podejście idealnie obrazuje przywołaną negację.

NIEUSTAJĄCA NEGACJA

Jaka jest jednak cena ciągłej negacji rozwiązania? To przede wszystkim natręctwo myślowe, które może zawęzić zainteresowanie człowieka do jednego problemu (idee fixe).

Skoro jednak można deliberować nad każdą związaną z danym tematem kwestią, można i każdą kwestię podważyć – stosując do tego pokrętna logikę. Wybór, który mógłby zostać dokonany na zasadzie heurystyki, wchodzi w sferę rozważań. Czy rzeczywistość jest więc rzeczywista?

PODSUMOWUJĄC

Tamten człowiek wzbudził we mnie masę rozważań. Historię młodego, znerwicowanego studenta można rozpatrywać na wielu płaszczyznach i z każdej z nich coś wynieść. Polecam utwór Belmonta zwłaszcza czytelnikom, którzy w literaturze doceniają motywy związane z percepcją rzeczywistości i jej możliwą negacją.

DARMOWY EBOOK

Tamten człowiek w zdigitalizowanej postaci dostępny jest do pobrania legalnie ze strony Polona.pl (w polu wyszukiwania wystarczy wpisać frazę „Tamten człowiek”. Książka udostępniona jest w postaci skanów w całości w pliku PDF lub w formie pojedynczych stron w postaci plików JPG. Dodatkowo, możliwe jest przejrzenie całej książki bezpośredni na stronie.

OPINIA DOTYCZY WYDANIA:

Tamten człowiek (z notatek waryata), Leo Belmont, M. Lewiński, 1892.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *