Upiorna opowieść – Peter Straub – recenzja

„Jaka była najgorsza rzecz, którą kiedykolwiek zrobiłeś?”

~ Upiorna opowieść, Peter Straub, tł. Irena Ciechanowska-Sudymont, Jan Zaus, Vesper, 2018.
STOWARZYSZENIE CHOWDER

Stowarzyszenie Chowder to grupa licząca niegdyś pięciu [a obecnie czterech], prominentnych, starszych panów. Zbierają się oni co jakiś czas, by snuć opowieści. Każda z tych historii ma odpowiedzieć na otwierające książkę pytanie: Jaka była najgorsza rzecz, którą kiedykolwiek zrobiłeś?

Członkowie Stowarzyszenia [Ricky Hawthorne, Sears James, John Jaffrey oraz Lewis Benedikt] mają dwie zasady: muszą być podczas swoich spotkań elegancko ubrani oraz – nigdy nie zadawać pytań, co z tego, co właśnie usłyszeli było dziełem fikcji, a co wykiełkowało z ziarenka prawdy.

Druga z tych zasad może jednak ulec zmianie – zwłaszcza, iż jedna z opowieści zaczyna żyć własnym, upiornym życiem…

I INNE POSTACI

Peter Straub rozpisał Upiorną opowieść na wiele głosów. Poza mężczyznami tworzącymi Stowarzyszenie Chowder, fabuła podąża również za innymi postaciami. Co ważne – również bohaterowie epizodyczni mają solidnie nakreślone portrety psychologiczne. Ich zachowania – nawet jeśli zdają się być czasami irracjonalne – są odpowiednio umotywowane. Autor powołał do życia bohaterki i bohaterów z krwi i kości, których losy autentycznie przejmują.

MILBURN W STANIE NOWY JORK

Akcja Upiornej opowieści rozgrywa się w latach 70. XX wieku w miasteczku Milburn w stanie Nowy Jork [a przynajmniej ta część zdarzeń, która dotyczy teraźniejszości]. Na pierwszy rzut oka, owo miasteczko nie różni się zbytnio od podobnych miejscowości z USA z tamtego okresu. Zamieszkuje je społeczność na tyle mała, by każdy każdego znał, a jednak na tyle duża, by ludzie nie wpadali na siebie na każdym rogu [i mogli mieć dzięki temu własne tajemnice].

Milburn posiada wiele pozornie zwyczajnych miejsc [bar, hotel, kancelaria adwokacka, kościół, lasy, etc.], które – pomimo tej zwyczajności – zdają się ożywać w wyobraźni. Straub umiejętnie odmalował miasteczko oraz toczące się w nim życie. W przeciwieństwie do To Stephena Kinga, Upiorna opowieść nie jest przeładowana zbędnymi i nudnymi szczegółami. Milburn nie przytłacza, a przy tym nie stanowi jedynie dekoracji dla opisywanych wydarzeń.

KLIMAT

Upiorna opowieść charakteryzuje się niespieszną narracją; nastawioną na budowanie klimatu tajemniczości i grozy. Misternie skonstruowana fabuła, szczątkowe odkrywanie prawdy o przeszłości wraz ze świetnym piórem Autora tworzą poczucie niepokoju i zagrożenia.

Nawet gdy akcja zaczyna nabierać tempa, wciąż na pierwszym miejscu pozostaje wspomniany klimat.

META

Upiorna opowieść to również [a może i przede wszystkim] powieść o opowieści. O jej istotności. Wskazuje na to zwłaszcza cel istnienia Stowarzyszenia Chowder. Następnie, rozpisanie fabuły na teraźniejszość i osadzone w jej ramach retrospekcje, a także rola samej fikcji.

Jak zauważa w posłowiu Piotr Borowiec:

„Już sama ekspozycja postaci wskazuje, że Upiorna opowieść jest metaliteraturą, horrorem o horrorach, opowieścią o opowiadaniu. Nazwisko Ricky’ego jest nazwiskiem autora Domu o siedmiu szczytach oraz Szkarłatnej litery. Nazwisko Searsa natomiast wskazuje dwóch gigantów „ghost story” naraz – chodzi tu zarówno o autora W kleszczach lęku, jak i Opowieści starego antykwariusza.”

Upiorna opowieść, Peter Straub, tł. Irena Ciechanowska-Sudymont, Jan Zaus, Vesper, 2018, s. 619.
PODSUMOWUJĄC

Upiorna opowieść nie bez powodu uznawana jest za klasykę gatunku [oraz jedną z najważniejszych powieści grozy XX wieku]. To historia złożona, rozpisana na wiele postaci, pełna nawiązań, a przy tym tak dobrze napisana, iż trudno się od niej oderwać. Pomimo ponad sześciuset stron, czyta się ją z zapartym tchem.

Warto dać się porwać prozie Strauba. Wysłuchać jego Upiornej opowieści.

RECENZJA NA PODSTAWIE WYDANIA

Upiorna opowieść, Peter Straub, tł. Irena Ciechanowska-Sudymont, Jan Zaus, Vesper, 2018, ISBN: 978-83-7731-301-5.

1 komentarz do “Upiorna opowieść – Peter Straub – recenzja

  1. Galene says:

    Bardzo zachęcająco to brzmi, że ta książka jest „horrorem o horrorach” 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *